Lord Jim pracował jako "akwizytor dostawcy okrętowego". Gdy w porcie pojawiał się jakiś statek, akwizytor musiał dotrzeć do jego kapitana przed innymi i z ogromnym skutkiem wypromować mu magazyn swego pracodawcy, u którego można było zaopatrzyć okręt w żywność i wszystkie potrzebne podczas żeglugi przedmioty. Jim był bardzo sumienny i miał talent, dzięki czemu wywiązywał się ze swych obowiązków bardzo dobrze, natomiast - pomimo, iż pracodawcy byli z niego zadowoleni i sprawnie mu płacili - w wielu przypadkach przenosił się z miejsca na miejsce. Wiodąc taki tryb życia stał się znany w takich wschodnich portach, jak Bombaj, Kalkuta, Rangun, Penang i Batawia. W późniejszym czasie przeniósł się do malajskiej dżungli, gdzie tubylcy nadali mu przydomek "Tuan" - znaczący mniej więcej tyle, co "lord".